Wt, 3.09 – D12

Dwunasty i ostatni dzień naszej podróży zaczął się ulewą. Jakby pogoda zachęcała nas już do powrotu… Ale zostało jeszcze to co było początkiem naszego planu 😉 Tatarskie wioski!

Dojazd do Kruszynian – miejsca gdzie stoi jeden z dwóch zabytkowych meczetów, trochę trwała, a ostatni odcinek drogi wymasował amortyzatory naszego czerwonego bolidu i moje ręce…

Zastanawialiśmy się czy najpierw zajrzeć do Tatarskiej Jurty i zjeść obiad czy odwiedzić meczet. Jednak podjeżdżający od drugiej strony autokar szybko wyleczył nas z ociągania się z decyzją 🙂 Pobiegliśmy zamówić obiad!
Potrawy tradycyjnej kuchni tatarskiej były pyszne, choć to w końcu kwestia gustu… 😉

Image Hosted by ImageShack.us

W meczecie podjął nas miejscowy tatar, Dżemil Dembicki, opowiedział nam historię tego miejsca, zwyczaje muzułmańskie i święta 😉 Dzięki niemu i wcześniejszemu obiadowi dowiedzieliśmy się wiele o kolejnej kulturze.

Poszliśmy też odwiedzić jeden z trzech działających w Polsce cmentarzy muzułmańskich. Co ciekawe, ciało zmarłego należy pochować w 24h po śmierci, przez co muzułmanie z zachodu muszą zaraz po śmierci bliskich zabrać ich ciała do Kruszynian, jeśli chcą żeby właśnie tu spoczęły szczątki.

Image Hosted by ImageShack.us

Niestety już ostatniej. Zdecydowaliśmy się wracać najkrótszą drogą.
Niektórzy z nas muszą się uczyć, inni wyjeżdżają jeszcze na wakacje, ale cała nasz trójka jeszcze długo będzie żyła wspomnieniami z tej wyprawy. Dobrymi i tymi nieco gorszymi momentami, doświadczeniami nowych kultur, spotkaniami z ludźmi, noclegami w urokliwych miejscach…
Dziękujemy wszystkim którzy w nas wierzyli od początku do końca i tym, którzy nie wierzyli i dlatego czytali nasze relacje 😉

Do Wrocławia wróciliśmy tuż po północy zeszłej nocy.

Chcemy jeszcze napisać kilka wpisów podsumowania, zobaczymy jak to wyjdzie 😉 Oby pojawiły się szybciej niż z ubiegłorocznej wyprawy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *