Pt, 30.08 – D8

Przed Zamościem złapał nas pierwszy deszcz na trasie naszej wyprawy, jednak kiedy wysiedliśmy w mieście już nie padało.
Image Hosted by ImageShack.us
Wdrapaliśmy się na dzwonnicę przy bramie katedry. Z góry widzieliśmy inne kościoły i fortyfikacje, a także rynek i ratusz.
Image Hosted by ImageShack.us
Odwiedziliśmy też samą katedrę.
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Rynek zamojski jest naprawdę piękny. O 12 trębacz, przystrojony jak szlachcic, z wieży ratusza ogłosił południe.
Image Hosted by ImageShack.us
Zdziwiły nas arkady biegnące pod wszystkimi kamieniczkami na rynku. Pod nimi można znaleźć wszystko: galerię sztuki, wystawę starych fotografii, sklep z miodem, pamiątkami, informację turystyczną, jubilera i kilka knajpek.
Image Hosted by ImageShack.us
My jednak na obiad zdecydowaliśmy się na Bar pod nutką w miejscowej szkole muzycznej. Właściciel zapewniał nas co chwilę, że wszystko jest świeże i przez nich przygotowywane, choć wcale nie próbowaliśmy temu zaprzeczać 😉 Porcje były tak duże, że ledwo udało nam się zjeść wszystko. Syci wróciliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronę Lublina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *